I am a kind of magic
Blog > Komentarze do wpisu

Dziś...


...mam olewczy stosunek do życia :-)



Odyseja zaliczona :-)


Wygrał 'tim' mojego "ziomala" :-D
Obiecałam zrobić mu konkurencję w przyszłym roku ;-)
Było super; wiele wniosków, wiele nauk i niespodzianek (nie boję się już psów biegnących za rowerem ! ), trud dbania o resztę dwuosobowej drużyny (nie jestem nawykła do sportów zespołowych...), walka.
Pogoda była przecudna - rolnicy rozrzucili gnojówkę i można było sobie pięknie rowery "skuć" ;-)




poniedziałek, 15 października 2007, 4wymiar

Polecane wpisy

  • Listy wieszane na lodówce.

    Kochany! Czekając wczoraj na Ciebie podeszłam do lustra w foyer i odgarnęłam włosy z czoła. Przegarnęłam je na bok, potem na drugi bok. I guess że spokojnie mo

  • Prima Aprilis.

    znaczy 1 kwietnia, znaczy dziś. He he ;)

  • Wieści z placu boju.

    Czyli kto oglądał „Desperado” ten chce sobie wyobrazić co to za uczucie, gdy boski Antonio i ostatni żywy „bad guy” z Terasco Bar chwyta

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/16 19:50:41
ojjj ja chce jak ten kot... na słoneczku i mieć wszystko gdzieś :) pozdrawiam!
-
2007/10/17 00:51:24
Kurna, za finishem nie było strumyczka, żeby te rowerki wyprac?
Dzielna jesteś :)
PS. A tak serio, to to jest nic w porównaniu z trampoliną pod Big Benem, wtedy strumeinie krwi się lały z Twoich rąk, no nie? :* :)
-
2007/10/17 08:50:15
mardzia> koty mają fajniejsze życie niż ludzie, uhm :)

otwarta> no no :) A teraz zrobiły mi się takie łydki, że w kozaki nie weszłam - muszę trochę siedzącego trybu życia zażyć, żeby zimą nie chodzić w trampkach ;)
-
2007/10/17 17:07:38
wow!
a ja, odkąd ukradli mi rower spod sklepu, (bo go tam zostawiłam i przypomniałam sobie o tym po kilku godzinach:) nie jezdziałam na rowerze!! a to juz, wstyd sie przyznac..kilka lat!
-
2007/10/17 18:01:27
nishka> w życiu bym roweru pod sklepem samego nie zostawiła ;)