I am a kind of magic
Blog > Komentarze do wpisu

Tak zwane-


- chwile słabości to momenty, w których coś nabiera znaczenia.


sobota, 27 października 2007, 4wymiar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/27 23:38:21
Gdy boli... człowiek zaczyna myśleć.
-
2007/10/27 23:46:32
amjan> a gdy myśli to zaczyna boleć...
-
2007/10/28 00:37:37
Życie to dziwka... a potem umierasz.
-
2007/10/28 11:24:25
amjan> oby... :)
-
2007/10/28 11:45:00
Co ty Czwarty znów za teorie kosmiczne snujesz, hę. Kompletnie Ci odkorowało od tej Irlandii ;P
CMOK!
BLESS_YA!!!
-
2007/10/28 11:58:45
odmienne> oby od Irlandii a nie z innych powodów ;)
-
2007/10/28 21:33:47
Chwile Słabości są,ale są do dupy,bo zazwyczaj idą w parze z Panią Grożącą Paluszkiem Konsekwencją

czegoś tam uczą,ale są do dupy,bo zostawiają Pana Moralniaka
rodzinka nie do przyjęcia,więc lepiej omijać te Chwile Słabości..
ale jakby ich nie było,to niczego bym sie nie nauczyła o sobie w sumie..

Ty to tak strzelisz tematem czasem jak Amjan!!!
:*
-
2007/10/28 21:49:37
leniwade> spojrzałaś na coś z innej strony niż ja...
Panią Grożącą Paluszkiem Konsekwencję oswajam konsekwentnie od wielu miesięcy, ale ponoszenie konsekwencji nie jest przecież wynikiem TYLKO chwil słabości, jest wynikiem każdej decyzji.
Cenię sobie chwile słabości
:*

-
2007/10/29 08:43:02
"coś"? jakie coś? Coś czyli życie, coś czyli...?
-
2007/10/29 11:07:14
"coś" to coś :) Tu: najczęściej podmiot chwili słabości. Jak coś nie ma znaczenia to nie dokonujemy w tym drastycznych zmian.

-
2007/10/29 15:09:45
że co niby nabiera znaczenia? w chwili słabości? 4ty nie, no osłabiasz mnie.
W chwili słabości bzykałem się z dziewczyna- ta uległa- ja byłem na bani. No i co tu nabrało znaczenia? głupota, czy co- bo nie wiem
-
2007/10/29 16:02:04
dan> zagłębiając się w Twój - jakże płytki przykład - pożądanie nabrało znaczenia.
Nie jestem zwolennikiem, ażeby cokolwiek nabierało znaczenia po alkoholu, bo to zwykle okazuje się być lub jest uznawane za głupotę.
Mój (lepszy) przykład: obiekt A czyni obiektowi B świadomą krzywdę, którą sobie tłumaczy w obojętnie jak głupi sposób celem zagłuszenia wyrzutów sumienia. W chwili słabości do obiektu A dociera, że ważniejsza od korzyści jest prawda.
I żyli długo i nieszczęśliwie ;))
-
2007/10/30 09:36:43
no to pojechałaś, to się nazywa "relatywizacja prawdy" :)
pozadanie nabrało znaczenia? ech
-
2007/10/30 18:45:53
dan> tak, pożądanie nabrało znaczenia; stało się ważniejsze niż inne kwestie
Dziękuję Ci bardzo - teraz umrę szczęśliwa, bo wiem co to jest "relatywizacja prawdy" (choć dalej słabo to rozumiem ;)
Buźka :*
-
2007/10/31 09:59:15
nieświadomie nabrało znaczenie w odczuciu osoby patrzącej z zewnątrz- dla uchlanego prawie na umór jakie miało znaczenie skoro był nieświadomy?