I am a kind of magic
Blog > Komentarze do wpisu

Plan Naprawczy Niskiej Frekwencji Głosowania.

Nie wiem z pamięci jaka jest frekwencja z wczorajszych wyborów (zresztą pewnie zależy według którego źródła) ale jak zawsze oceniana jest w komentarzach jako NISKA.
Już wczoraj, gdy w połowie dnia podawali gdzie poszło głosować najwięcej a gdzie najmniej uprawnionych, zaczęłam opracowywać Plan Naprawczy Niskiej Frekwencji Głosowania, w skrócie PeeNeN-FreGło.
Plan jest prosty – potraktujmy wybory jako pełny konkurs, w którym i rywalizujący ze sobą kandydaci i jury, czyli społeczeństwo, dostają nagrodę.
Kandydującym za nagrodę musi wystarczyć wygrana, a tym co przegrają “świetna zabawa” (taki farmazon używany na potrzeby złagodzenia porażki ;), bo nikt mi nie wmówi, że np. proponowanie SEKSu czy gołe cycki w spotach kandydata Łodzi to nie była zabawa! Oho-ho, ale się ubawiłam…
No więc dobrze – nagroda dla biorących udział w konkursie wyborczym załatwiona. Nagroda dla jury musiałaby być uniwersalna, coś co się wszystkim spodoba, bo przecież “jesteśmy różni, jesteśmy równi”.
Co by to mogło być? Hm. O wiem! Kasa. Flota. Szmal. Papierowi Przyjaciele. Znaczy się Pieniądze.
Proponuję, żeby każdy kto się odhaczy na liście że zagłosował dostał Niebieskiego Papierowego Przyjaciela (NPP). Dla wrażliwych miłośników idei demokracji proponuję od razu możliwość zrzeczenia się owego NPP na rzecz budżetu swojej lokalnej jednostki administracyjnej (nie budżetu państwa, broń boże, bo większość ludzi ma państwo w d…pie, albo ogranicza się do postawy wyłącznie wobec niego roszczeniowej).
Dodatkowo okręg wyborczy w którym była najwyższa frekwencja powinien dostać w nagrodę coś fajnego – plac zabaw dla dzieci, knajpę dla palących (wydatnie podniosłoby to atrakcyjność turystyczną regionu!) albo przynajmniej jakiś wóz strażacki.

Czy PeeNeN-FreGło to naprawdę absurd?

Jeśli powyższy program jest naprawdę nie do przyjęcia to postuluję, i to już na poważnie, żeby każdemu kto zagłosował wydawać specjalne zaświadczenie, że to zrobił. A potem jak ktoś bez zaświadczenia narzeka na politykę, powinien zobaczyć figę z makiem (chciałam tu dać wtrącenie do lochów ale to na pewno nie przejdzie).

Trochę na marginesie dodam tylko, że śmieszą mnie wszystkie te hasła o obowiązku głosowania. Frekwencja wyborcza w Chinach sięga 100% i to wcale nie jest dobrze …

Miłego dnia – nie zmarnujmy go w całości na analizowanie analiz powyborczych.


poniedziałek, 22 listopada 2010, 4wymiar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/11/23 11:38:39
niezły pomysł, popieram:)
jestem jednak za głosowaniem internetowym. zakładamy konto w internetowej komisji wyborczej używając swoich unikalnych danych. jak już konto mamy to wchodzimy, logujemy się i przechodzimy do następnego etapu oddajemy głos. odpada możliwość oddania głosu naszego za nas przez nieuczciwe komisje i inne fałszerstwa. informatycy musieliby tylko wykombinować coś sprytnego aby głosownie zgodnie z ustawodawstwem było tajne. to tyle. prawdopodobnie na takie proste rozwiązanie będziemy musieli jeszcze długo czekać. dlaczego? tu kłaniają się "teorie spiskowe"
-
2010/11/23 14:02:20
qwerty, bardzo fajny pomysł, nawet trochę bardziej realny niż mój, bo zyskałby aprobatę, np. moją.
Gdyby głosowanie przez internet było możliwe to wzięłabym udział w przedwczorajszych wyborach, bo kandydata na wójta miałam "upatrzonego", ale w ostatniej chwili okazało się, że nie mogę pojechać do swojego okręgu wyborczego.

w temacie znalazłam: www.demokracja20.pl/manifest/
-
2010/11/23 16:47:21
Przynaję szczerze bez bicia - nie byłam, ale nawet w kościele nie byłam:) bo zwyczajnie byłam chora i nie miałam sił. Ale nie czuję się z tym najlepiej, bo jednak współdecydować miałam o losie mojego regionu. Masz racje, coś by trzeba było zrobić, dla zachęcenia społeczeństwa do większej aktywności. tylko co? jak już wymyślą, to niech na mnie przetestują, bo ja jestem nieco aspołeczna:)
-
2010/11/23 21:37:57
A ja proponuję loterię dla głosujących. Wygraną byłby wygodny i prestiżowy stołek w administracji państwowej, możliwy do odstąpienia wybranej osobie (czytaj: odsprzedania).
-
2010/11/23 22:32:55
oksyd, no i jakby można było przez internet to byś zagłosowała, pomimo choroby...

tram, już miałam oponować co wygranej, bo np. mieszkanie wydało mi się bardziej praktyczne, ale wspomniałaś o możliwości odsprzedania tego stołka to pomysł "kupuję" :)
-
2010/11/23 23:38:51
oo tak:) ale już nawet pod prysznic nie byłam w stanie wejść....:)
-
2010/11/24 11:33:29
Broń Boże nakłaniać ludzi do głosowania! Jeśli nie wiedzą, czego chcą, to lepiej niech się nie dotykają kartki wyborczej. Namawianie do głosowania to perfidna zagrywka podstępnych polityków. Przy wysokiej frekwencji będą mogli sobie przypisywać poparcie, które może być czysto formalne.
-
2010/11/24 12:27:43
alex, ponieważ COŚ w tym jest; w tym co piszesz, to trzeba zrobić COŚ czego się obawiałam od samego początku - przed przystąpieniem do konkursu plebs wybierający musiałby zdać egzamin z wod-u (wiedza o demokracji)
i plan naprawczy diabli wzięli :(

czy nie wydaje Wam się czasem, że prawa wyborcze (czynne i bierne) powinny być nadawane jak za króla ćwieczka? i weryfikowane jak prawo jazdy.
-
2010/11/24 14:01:40
Oczywiście, droga 4w,
Prawo wyborcze powinni mieć tylko ci, którzy trochę rozumieją otaczający ich świat. Niestety, to pachnie rasizmem i dyskryminacją, ponieważ idiota tez chce mieć złudzenia, że jest równy innym ludziom. Nie da się tego przeprowadzić, bo to by trzeba zrobić niedemokratycznie :)