I am a kind of magic
Blog > Komentarze do wpisu

Bączek a Unia Europejska czyli zakręcony pomysł.

Drewniany, kolorowy bączek, jaki każdy z nas powinien był mieć w dzieciństwie będzie oficjalnym gadżetem prezydencji Polski w Unii Europejskiej, która rozpoczyna się oczywiście 1 lipca.
Bączki będą miały cztery rodzaje wzorów: łowicki (yeah!), opoczyński (?), kurpiowski (hm, chyba kojarzę) i kujawski (nie jestem pewna czy dobrze kojarzę).

“Bączki posłużą jako upominki artystyczne polskiej prezydencji, wręczane na spotkaniach organizowanych zarówno w kraju, jak i zagranicą”.
Ponadto w uzasadnieniu Ministerstwo podaje, że bączek ma symbolizować, że Polska to młody duch Europy, kraj z energią i gotowy do zmian.

6200 zestawów (dwa bączki w zestawie) po 130 pln za zestaw = 806.000,00 pln netto.

Pomysł bączka na razie mnie bawi.
Bo jak ma nie bawić?
Bo z czym się kojarzy bączek to wszyscy wiemy.
[z czymś co trzeba wprawić w ruch siłą zewnętrzną aby się szybko i intensywnie przez chwilę kręciło]

Niniejszym zakładam Ruch Obrony Bączka.
Bo na pewno będzie trzeba Go bronić!

Image Hosted by ImageShack.us



środa, 16 lutego 2011, 4wymiar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/02/16 12:51:54
"Bo z czym się kojarzy bączek to wszyscy wiemy."
- Aha.

[z czymś co trzeba wprawić w ruch siłą zewnętrzną aby się szybko i intensywnie przez chwilę kręciło]
- Intensywność to się zgadza, choć nie odnośnie kręcenia.

Lubię puszczać bączka, a wy?

Zaś bączek, którego miałem w dzieciństwie to był żelazny; wszystkie jakie znałem takie były. To mogło być w sumie też aluminium. Drewniane to pewnie starsi Czwartkoholicy pamiętają.
Drewnianegoś miała? Przyznaj się.
-
2011/02/16 13:24:54
amjan, miałam kolorowego, ale wiesz, że nie pamiętam z czego? pewnie też aluminiowy...
Puściłabym takiego bączka z radością i łzamy w oczach, bez dwóch zdań!
-
2011/02/16 13:45:05
Sam pamiętam swojego bączka i te z przedszkola :)
Co do kosztów to bączki zawsze były raczej tanią zabawką pytanie więc nie dlaczego takie drogie tylko kto je produkuje... No dobra ale ja to jestem stary malkontent.
Ale muszę przyznać, że wybór takiego symbolu dla prezydencji Polski w Unii jest trafiony i jakże symboliczny.
-
2011/02/16 14:05:14
ograniczony, produkują pewnie Chiny ;)
-
2011/02/16 14:26:23
Produkują małe chińskie rączki a ktoś pośredniczy ;)
-
2011/02/16 15:51:56
uwielbiałam bączki! miałam blaszanego, ale i drewniane chyba też:) na znak solidarności z ROB puszczam uroczystego bączka:))
-
2011/02/16 21:48:18
ogr, pośredniczą duże chińskie rączki ;)

oksyd, miałaś? :D
no pewnie że miałaś! czy też miałaś problem żeby się nauczyć go puszczać? bo ja nie mogłam swojego z początku skoordynować ;)
-
2011/02/16 22:02:07
Czwóreczko, ja byłam w dzieciństwie bardzo zwinna i bystra, takie bączki to pikuś. Ileż ja zegarków rozebrałam, żeby wydłubać te cudne czerwone kamyczki...:)
-
2011/02/17 13:53:46
Podoba mi się kongres, podoba mi się koncept. Taki w typie latawca w logo Polski. Ale ale: skąd wytrzasnęłaś njusa - nie mogę znaleźć ani na ich całkiem niczego sobie stronie ani w zwojach sieci. A bardzo chcę'pragnę'by mi się przydał. Chyba że znikąd, skoro świat już w najlepsze postępuje tak, że to media bierą i jedzą materiały od Ciebie.
-
2011/02/17 20:06:56
oksyd, jakie czerwone kamyczki? o rany :)

melle, jako pierwsi info o bączkach podali chyba rmf-owcy

www.rmf24.pl/fakty/polska/news-baczek-symbolem-polskiej-prezydencji-w-ue,nId,324086
-
2011/02/17 21:08:16
Czwóreczko, nie pamiętasz?
no tak, za młoda jesteś. Zegarki na rękę, takie nakręcane, miały w swoim mechanizmie takie maciupkie kamyczki czy cuś - no i ja je wydłubywałam, bo tak:)
-
2011/02/17 23:31:45
4, dzięki! potrafię rozmawiać z telefonem, pisać na kompjucie i zabijać wzrokiem jednocześnie a mieszam ze sobą dwa proste komunikaty. bączek=gadżet prezydencji; kongres=start prezydencji; bączek=/= gadżet kongresu.

Anyway, bzdurne te argumenty.
Każda maskotka zakłada infantylizm, w tym jej czar.
Uczyńmy z naszych kompleksów atuty, przetwarzajmy na nowo tradycję zamiast udawać, że nie dyndamy Europie na końcu ogona nowoczesności.
Ziemia też kręci się w kółko, co jeszcze nie czyni jej symbolem goniącej za własnym ogonem Unii.
"Przejawem infantylizmu polskiej polityki" jest raczej czynienie z fajnego, żywego gadżetu przyrządu do wydłubywania Radkowi oczów.
Jestem za promocją świetnego, polskiego dizajnu i fundowania sobie zaskoczeń zamiast dawania dyplomacie dwudziestego pendrive'a, tyle, że w kształcie upadłego fortepianu. Choć i takie bambetle będą, i to je dostaną ambasadorowie i prezydenci, więc nie świrujcie opinii publicznej, panowie dziennikarzowie.

Podzielę się z Wami moim ulubionym fragmentem:
Przedmioty te zostały wybrane przez MSZ z katalogu upominków i prezentów polskiej Prezydencji w Radzie UE w II połowie 2011 r. rekomendującego najlepsze projekty polskich projektantów Wiem, psychotyzmu czytania uzasadnień zamówień publicznych nie usprawiedliwia chyba fakt, że MSZ to moje ulubione ministerstwo.
-
2011/02/21 08:52:29
ponieważ jednak przeżyłam 4 ostatnie dni (targi, wiecie) to ostatkiem sił zakrzyknę tylko FORZA BĄCZEK i wrócę z kolejną notką jak odpocznę chwilkę ;)