I am a kind of magic
Blog > Komentarze do wpisu

Czech guys are nice!

Przynajmniej jedna osoba czeka na tę notę! Here we go then...
 
W Pradze czułam się bardzo dobrze. Nie jest to najprzyjaźniejsze turystom miasto - Pan w metrze (love metro - chcę kiedyś zamieszkać w mieście z metrem!) nie umiał po angielsku ale i tak udało się bilety kupić z ichniejszego automatu, a potem to nawet innym w tym pomagałyśmy!
W drugim dniu doszłyśmy do sedna uroku Pragi, gdy któraś z nas się potknęła oglądając się czeskim chłopcem.
-Wiesz co... Ci czesi to... oni fajni są, c'nie?
-Noooo

I wszystko jasne. Potem doszłyśmy jeszcze do zgodnego wniosku, że oprócz koszulek typu "i love Prague" powinni tam zdecydowanie sprzedawać takie z napisem "Czech guys are nice". Ja też nie lubię napisów na koszulkach, ale taką bym sobie kupiła. Do spania.

Oczywiście nie skończyło się na samym stwierdzeniu - zastanawiałyśmy się dlaczego Czech guys are SO nice?
Moim zdaniem dlatego, że oni mają w sobie jakiegoś takiego ducha bohemy. Nie są ani szczególnie postawni, ani modnie uczesani, ale mają w sobie ujmującą oryginalność i coś.. artystycznego.
Poza tym świetnie improwizują muzycznie - w Dublinie, gdy na Temple Bar jakiś uliczny band zbierał tłum wokół siebie, to prawie na pewno oznaczało to, że był wśród nich Czech. Najczęściej siedział po prostu na wzmacniaczu albo innym głośniku i w napieprzał w niego w rytm wszystkiego co historia muzyki pamiętała.
Na moście Karola taki band - z akordeonami i jakimiś śmiesznymi przedmiotami pełniącymi z powodzeniem funkcję instrumentów - cieszył się ogromną popularnością. Wrzuciłam im ostatnie drobne!

Odkąd wróciłam w Pragi szukam bohemowych szczególików w polskich chłopcach. I całkiem mi idzie, jak się uprę!
Jeszcze niedawno, spacerując po ulicach Polski i patrząc na mijanych facetów bezwiednie myślałam "Nie. Nie. Ten też nie. OMG, ten na pewno nie. Nie. Nie. Fuck me". Teraz chodzę i zdarza mi się seria w stylu "Nie. Nie. Ten też nie. OMG, ten na pewno nie. O. Hm. Hmmmm. Tak, ten w sumie tak. O, ten, ten! Tak. Tak, tak! Taaaak!! Fuck me" ;)

Na pewno jest tam niejeden fajny Czech!


Bridge Band. Starsi Panowie. I "pozłacany" megafon :)


To był pierwszy raz, gdy uśmiechnęłam się na widok chłopaka w czapce z daszkiem



Kochajmy czeskich chłopców, choć sprawiają wrażenie, że im na tym nie zależy.



czwartek, 08 września 2011, 4wymiar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/09/12 11:47:19
Czech guys are nice.

...to poop on.
-
Gość: zonaaraba, *.zone3.bethere.co.uk
2011/09/12 21:14:06
a calusni sa? bo ja takiego jednego wychaczylam w ten piatek- i byl strasznie calusny :)
-
2011/09/12 21:34:28
zonaaraba, nie miałam czasu sprawdzić tym razem, ale nie zdziwiłabym się ;)
-
2011/09/13 20:56:03
normalnie jadę kolejny raz do Pragi! bo nie pamiętam...:(
-
2011/09/14 12:24:13
oksyd, no ale nawet bridge bandu nie pamiętasz ? ;)