I am a kind of magic
środa, 28 lutego 2007

 

Człowiek mądry jest inteligentny i sprytny.

Człowiek inteligentny niekoniecznie jest mądry i nie zawsze sprytny.
Człowiek sprytny jest inteligentny.
Człowiek cwany nie jest sprytny. Człowiek cwany jest cwaniakiem.
Człowiek inteligentny potrafi odróżnić cwaniaka od spryciarza.
Człowiek mądry nie lubi cwaniaków.

Mądrość, inteligencja, spryt, cwaniactwo.
Która z powyższych cech nie pasuje do pozostałych?

Niech mi ktoś udowodni brak logiki.

niedziela, 25 lutego 2007

 

Gdyby od jutra każdego człowieka, który skłamie szlag trafiał na miejscu to problem przeludnienia Ziemi zniknąłby najdalej w ciągu doby.

Efektowne zejście z tego świata zapewniałyby zwykłe stwierdzenia typu:

-to nie ja! To on(a)

-to ciebie nie dotyczy

-jesteśmy tylko przyjaciółmi

-cześć … /dowolne imię/! Kopę lat – nic się nie zmieniłaś/łeś

-nie kochanie, nigdy nie udawałam orgazmu

-mnie nie można kupić

-jestem wolnym człowiekiem

-pieniądze szczęścia nie dają

-naprawdę nie pamiętam

 

 poprzez bardziej indywidualne:

-tak, jestem pewna, że to twoje dziecko

-odpowiem na wszystkie Państwa pytania

-jak teściowa robi te pierogi? Są przepyszne

-więcej grzechów nie pamiętam

-‘yes, I did smoke the grass, but I never ever inhaled’

-ja ciebie też

-niczego nie żałuję

 

do całkowicie osobistych:

-w Irlandii jest cudownie

-już mi nie zależy

-rozumiem

-nie mogę się doczekać przeprowadzki

-chcę umrzeć

-nie lubię truskawek

 

 Jakie jeszcze kłamstwo mogłoby zabić?

 

 

piątek, 23 lutego 2007

 

zielska zrywanie

przy płocie plotkowanie

kolorowych gazet przeglądanie

kartofli gotowanie

śmieci zbieranie

ciągłe narzekanie

.

.
.
umieranie

 

 



Wyobrażać sobie coś jest łatwiej niż pamiętać o tym jakie było naprawdę.


czwartek, 22 lutego 2007


a przez góry zakochani

zapatrzeni, zasłuchani,

uśmiechnięci, zaszeptani

idą pośród łąk zielonych

w pętli zaś ich rąk splecionych

w tych spojrzeniach powłóczystych

w tych obrazach myśli czystych

można dostrzec wprawnym okiem

Miłość

co nie przeszła bokiem

lecz tych dwoje połączyła

swoją mocą ich spoiła

 

oni Jej dziękują za to

że wśród gór i łąk zieleni

idą

w siebie zapatrzeni

idą

w sobie zasłuchani

uśmiechnięci, zaszeptani

idą
w sobie zakochani

środa, 21 lutego 2007

 

Kochana Sis podesłała mi dziś taki oto obrazek…

 

Ale z tym niepoddawaniem się to koniecznie trzeba zachować umiar.
Czasem trzeba coś odpuścić, po prostu trzeba i należy!

Poddaj się, jeśli jest duże prawdopodobieństwo, że znajdziesz się wśród ofiar walki…
Raz w życiu się poddałam, ale było za późno – już byłam ofiarą. Ale pozostawiłam też wiele trupów.

niedziela, 18 lutego 2007

Wybór pomiędzy życiem a jego złudzeniem jest najważniejszą decyzją każdego człowieka. Wybierając złudzenie życia podejmuje on ostatnią decyzję.

Pozbawiając się możliwości decydowania ograbiamy się z doświadczeń i możliwości rozwoju.

Nie rozumiem unikania decyzji. Sama się nie podejmie. Człowiek unikający podjęcia decyzji zdaje się na łaskę innych i jest popychany przez wszystkich bez świadomości.

Fakt – życie w ułudzie jest łatwiejsze, przyjemniejsze i niezwykłe, ale tylko w przypadku gdy trwa do śmierci. Jeśli kończy się nagle, zamienia się w zwyczajność, z którą ktoś kto podjął tylko jedną decyzję trudno sobie radzi.
czwartek, 15 lutego 2007

Marzenia lekkie jak piórko, lub babie lato
lubię puszczać samopas po
krętych dróżkach moich myśli.         

Tagi: marzenia
21:57, 4wymiar , Tfó
Link Komentarze (5) »
środa, 14 lutego 2007
Ludzie, nie odrzucajcie Miłości, bo tylko Strach pozostanie…
wtorek, 13 lutego 2007
...w teorii i teoretycznie tylko teorią.
 
1 , 2 , 3