I am a kind of magic
poniedziałek, 29 marca 2010

Y - Wy, kobiety, to macie naprawdę ciągle trochę przefikane, despite of femism and all that...
X - Uhm, why?
Y - No bo pomyśl - jesteśmy prawie w tym samym wieku. Ty się już powinnaś starać o męża, właściwie to już mogłabyś mieć spokojnie dziecko w wieku komunijnym, a ja spokojnie mogę sobie jeszcze z 5 lat poszaleć. Potem po prostu wezmę sobie młodszą.
X - Uhm. Tylko wiesz... jest jeden szkopuł.
Y - ....? ??? ??
X - Za parę lat ty będziesz kompletnie poszalony, a ja będę miała dziecko w wieku komunijnym i nie będziesz się mógł ZE MNĄ ożenić.

===

Y - Podoba ci się?
X - Kto? Szaruk*? Tak, kocham go!
Y - Ta miłość się nie spełni, wiesz...
X - Wiem, ale seks będzie bezpieczny.
Y - Z tobą? Ahahaha.
X - ....? ???? ?? ?!

===

[męska ręka wylądowała delikatnie na damskim kolanie]
X - Wiesz, że nic z tego nie będziesz miał?
Y - Ty też nie.
X - Owszem.
Y - Hm?
X - 20 złotych poproszę.

===
*
Shahrukh Khan


czwartek, 25 marca 2010

Wielu aktorów i aktorek (czy innych celebrytów), wychowanych w rodzinie, w której aktorstwo (czy też celebryctwo) obecne jest "z pokolenia na pokolenie" często mówi, że ich ojcowie/matki/bracia itd, odradzali im zostanie aktorem/celebrytem. Zastanawia mnie dlaczego odradzali i dlaczego ich nie posłuchali?

Czy ja wyrażam się jasno? :D

Acha, i jeszcze chciałabym wiedzieć co gryzło Gilberta Grape'a? Bo nie pamiętam ;/


poniedziałek, 22 marca 2010
Ktokolwiek gdziekolwiek pisze o przyjaźni damsko-męskiej, zwykle zaczyna od słów: "o przyjaźni damsko-męskiej napisano już chyba wszystko..." Chyba jednak nie, bo to wciąż chodliwy temat; temat niekończącej się dyskusji zwolenników i przeciwników. Niewyczerpany jak temat aborcji. Ale dużo wdzięczniejszy i zabawniejszy ;)
czwartek, 18 marca 2010

Wczoraj odkryłam coś o sobie. To zawsze cieszy. Przynajmniej mnie :)

W czarnym samochodzie osobowym wbijało mnie w mięciutki fotel, gdy niespodziewanie po stwierdzeniu "może pani spokojnie spać, trafię pod pani mieszkanie" padło pytanie "a pani to właściwie wynajmuje, proszę mi przypomnieć?". "No tak, jeszcze tak, ale myślę, że już czas i miejsce, żeby się wprowadzić na swoje". "Jak pani planuje kupić to proponuję szybko, bo ceny mieszkań mają iść w górę". "Hmm, właściwie to kupiłam, tylko trzeba naprawdę gruntownie wyremontować". "Naprawdę? No to gratuluję! Czemu się pani nie pochwaliła?"

No właśnie? Czemu się nie pochwaliłam? Czy ja jestem, kurde, małomówna, nieśmiała albo - nie daj boże - skromna??? Nieeeemożliwe!!! Musiałam jakoś odrzucić te niecne podejrzenia!
Wyteorytyzowałam zaś, że ja kocham mówić o sobie bardziej niż kocham świeże truskawki, ale jeszcze bardziej KOCHAM ODPOWIADAĆ NA PYTANIA dotyczące mnie, mnie, MNIE... ja ja JA !
Bo jestem ciekawa co innych we mnie interesuje.
No szczyt próżności, no!
;)


wtorek, 16 marca 2010
...bo one i tak nigdy nie odchodzą.
poniedziałek, 15 marca 2010

No nie szkoda Wam jej? Tej zimy? Tak się stara nie odejść. Pod osłoną nocy zaatakowała znowu...
To znaczy ja ją widziałam w tej akcji przewrotnej, bo czytałam książkę i oglądałam Mission Impossible do późnej nocy a w pokoju miałam jasno jak w dzień - tylko od lampki i szalejącej śnieżycy. Widziałam jak zima podstępem przykrywa białą poduchą drzewa i chodniki, już tak ładnie odśnieżone i zadowolone z nadchodzącej wiosny.
Zasnuła niebo gęstymi chmurami, ale Słońce i tak wyszło i świeci zawzięcie.
W sobotę ma być plus osiem stopni. Czas kupić wiosenne buty :)


czwartek, 11 marca 2010
mam tylko jedno do powiedzenia...
środa, 10 marca 2010
Pytanie głównie do Pań ale też sprawdzające zdolności obserwowania Panów

Co jest ważniejsze - makijaż czy śniadanie?
Gdy kobieta rano wstaje (6.15) to najpierw je śniadanie (nie) czy najpierw robi makijaż (tak, do 6.30)? Czy robi makijaż codziennie (nie) czy tylko wtedy gdy idzie do pracy albo na randkę (tak / nie zawsze - zależy od randki)? Czy kobietom potrzebny jest makijaż?
I jak to jest naprawdę - czy mężczyźni wolą kobietę "z" czy "bz"? ;)

W tym temacie... > > >
W komentarzach > > >
W komentarzach > > >
Luźno powiązane > > >
Jeszcze luźniej powiązane > > >

Był jeszcze kiedyś tekst o mojej koleżance, której chłopak nigdy bez makijażu nie widział, ale nie mogę znaleźć...

...ograniczony znalazł TU >>>>




poniedziałek, 08 marca 2010
A konkretnie o tym jak trudno się go pozbyć.
czwartek, 04 marca 2010

siedząc nad pustym kieliszkiem do białego wina
podliczam rachunek z pustki życia
wciąż mając nadzieję, że czas czasem o mnie zapomina
kłamię, że nie mam nic do ukrycia
liczę minuty stracone przez bezczelność młodości przekonania
i łudzę się, że mam coś jeszcze do do(d/l)ania
:)


/ 1 marca 2010 /

Image Hosted by ImageShack.us



 
1 , 2