I am a kind of magic
wtorek, 29 lipca 2008
Pamiętacie czasopisma „Ja” „Ty” „My”? W każdym z nich był kącik, w którym można było znaleźć przyjaciela korespondencyjnego. Napisałam do 17 osób, pełna nadziei pobiegłam na pocztę, polizałam pół setki znaczków i czekałam na odpowiedź.
poniedziałek, 28 lipca 2008

Ilekroć słyszę te słowa, powtarzam sobie w duchu, że problemy należy rozwiązywać tak, aby nie przysporzyć sobie kolejnych problemów i w najprostszy możliwy sposób, bo cierpienie wcale nie uszlachetnia.

Znacie ludzi, którzy kochają swoje problemy i cierpienie jakie one im sprawiają? No żyć bez nich nie mogą, uśmiech ich zabija, brak łez doprowadza do nerwicy, stresują się na śniadanie, lamentują na obiad, biadolą na kolacje, popłakują pomiędzy i narzekają, że nic się nie da zrobić.

Nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma problemów nie do rozwiązania, są tylko ludzie którzy je stwarzają.


:-)

sobota, 26 lipca 2008

„Kochać to patrzeć w tym samym kierunku”
powiedział ktoś
ktoś inny powtórzył.

Zamknęłam oczy

/ 26 lipca 2008 /


13:36, 4wymiar , Tfó
Link Komentarze (8) »
czwartek, 24 lipca 2008
Podobno każdy człowiek ma „swoje granice", ale pewnym jest, że rzadko kto je naprawdę poznaje, jeszcze mniej ludzi je przekracza. A poza granicami człowieka jest nicość.
wtorek, 22 lipca 2008
Nie trzeba mieć lekkiego zawału serca, żeby dostrzec piękno kwiatów...
niedziela, 06 lipca 2008
O tym jak wstaliśmy wczoraj rano i padało, więc postanowiliśmy uciec przed deszczem na północny koniec Irlandii, aby zobaczyć na własne oczy dowód na to, że wulkany ogrzewały kiedyś Krainę Deszczowców, czyli luźna i subiektywna relacja z wyprawy na Giant’s Causeway (Groblę Olbrzyma).
sobota, 05 lipca 2008

„Jesteś prosta lecz
skomplikowane życie Twoje”.
Nijaka riposta lecz
jakości jej dostoję.

„Jesteś nijaka choć
z pozoru masz coś w sobie”.
Skomplikowane myślenie choć
nie dziwne Tobie.

„Jesteś romantyczna ale
nikt o tym znowu nie wie”
ja wiem już, że to nieprawda, ale
liczę w tej kwestii na Ciebie.

/ Marzec 2008 /



Grzybek... Też sobie wybrał miejsce, żeby zaistnieć...

00:35, 4wymiar , Tfó
Link Komentarze (6) »
środa, 02 lipca 2008
Umarłam i przez prawie dwie godziny byłam w irlandzkim niebie.