I am a kind of magic
poniedziałek, 29 września 2008
Moda kulturowa na wybaczanie na stałe zagrzała miejsce w naszej rzeczywistości. Podobno niezdrowo jest "chować urazę", a poza tym to przecież nieładnie tak nie objąć kogoś kto cię przeprasza. Nawet jeśli ci wcześniej zjebał życie.
sobota, 27 września 2008
Zawsze ją skrycie podziwiałam, wiedząc, że nigdy nie będę równie piękna, silna i pewna siebie.
czwartek, 25 września 2008
Wczoraj, po trzech shotach Havana Club zapitych dużą Kofolą, nabyłam drogą kupna historyczny, bo pierwszy, numer Faktu Dla Irlandii.
środa, 24 września 2008
Poniższa Tfó została zapisana z adnotacją „never to be published”. Nigdy nadeszło dziś.
niedziela, 21 września 2008

Czy na świecie są jeszcze bohaterowie? Nie tylko filmowi.
Czy mamy jeszcze prawdziwych artystów?
Jak umiera bohater? Jak umiera artysta?


czwartek, 18 września 2008

Pan Młody i Panna Młoda tańczyli na weselu. W pewnym momencie złapali się za prawe ręce i zaczęli kołować, coraz szybciej i szybciej i szybciej. Niestety stała się tragedia - Panna Młoda wymsknęła się Panu Młodemu i rozłupała sobie czaszkę na pobliskim filarze. Zmarła mu na rękach.
Kilka dni później, po pogrzebie, Pan Młody popełnił samobójstwo.

Komentarz cynika: na pewno Bóg im wysyłał wcześniej sygnały, że nie powinni ze sobą być, tylko oni ich nie dostrzegali...

A co Wy na to?
I co Wy na to?

Image Hosted by ImageShack.us


środa, 17 września 2008





Sceneria jak z Hiczkoka. Po prostu Irlandia pełnym wiatrem :)
niedziela, 14 września 2008
Poniższa notka była kiedyś przeze mnie zamieszczona na blogu Odmienne Spojrzenie, ale OS skasował bloga, pedałka jedna (odmienny, tsmok :*) Notka pozostała w 100% taka sama jak sprzed roku
piątek, 12 września 2008

Y – Masz większą zdolność do kompromisu niż podejrzewałem.

X – A podejrzewałeś że mam jaką?

Y – Żadnej.

X – ... 

Y – Mówię co widzę

X – Albo co Ci się wydaje. Zdolność do kompromisów mam 70 procentową.

Y – Wiesz... są tacy, którzy starają się całe życie pokazać więcej niż mają. Ty pokazujesz mniej.

X – Zboczenie samotnego sportowca ;)

Y – A mnie brak wyzwań.

X – A wiesz dlaczego?

Y – Dlaczego?

X – Bo by Ci się nie chciało ich realizować.

Y – Pewnie tak. Pewnie musiałbym coś poświęcić.

X – Fajnie jest jak człowiek sam stawia sobie wyzwania, gorzej jak musi całe życie sprostać tylko wyzwaniom innych.

Y – Pewne rzeczy są nie do przeskoczenia.

X – Trzeba je zatem obejść. I pozostawić w przeszłości.

Y – Nie potrafię.

X – Wiem.

----

A jaka jest Wasza zdolność do kompromisów?
I jakie podejmujecie wyzwania? :)


wtorek, 09 września 2008
Dziś o poranku, podczas rutynowego wyrywania siwych włosów, myślałam o mojej babci.
 
1 , 2