I am a kind of magic
czwartek, 29 października 2009

Kochany!
Czekając wczoraj na Ciebie podeszłam do lustra w foyer i odgarnęłam włosy z czoła. Przegarnęłam je na bok, potem na drugi bok. I guess że spokojnie moge powiedzieć, że PIERWSZY siwy włos mam za sobą, bo jest ich dziesiątki.

XXX

Mój drogi Mężczyzno!
Życząc Ci miłego dnia przypominam, że jak mi jeszcze raz zabierzesz całkowicie kołdrę jak dziś w nocy to za karę będziesz spał na łóżku, gdzie jest tak - znienawidzenie przez Ciebie - mało miejsca.

XXX

Kup więcej jabłek niż ostatnio! Kocham Cię!!



11:38, 4wymiar , z ZIB
Link Komentarze (9) »
sobota, 24 października 2009
Sponsorem dzisiejszego tekstu jest MPK Łódź.
środa, 21 października 2009

Co jest Wam bliższe, droższe, ważniejsze: imię czy nazwisko? Co Was bardziej ukształtowało?

Jak dorosłam do momentu, w którym trzeba było opracować swój podpis (nie pomnę okoliczności) to długo głowiłam się jak to zrobić, żebym mogła go używać przez całe życie. Stworzyłam wersję, w której jest tylko pierwsza litera mojego nazwiska i całe moje pierwsze imię, bo myślałam wtedy, że nazwisko kiedyś zmienię i będę miała po mężu.

Teraz wiem, że ciężko mi będzie oddać nazwisko.

To jest w sumie zwyczajne nazwisko. Dość popularne w gminie z której pochodzę (sześć osób w mojej klasie w podstawówce takie miało i tylko jedna była ze mną spokrewniona), ale - na skalę lokalną - moje nazwisko jest ważne i chciałabym je zachować.
Obecnie używam obu swoich imion i nazwiska w sytuacjach oficjalnych, bo pięknie się komponują. Poza tym, mają pewną melodyjność i "akuratną" długość, która... uspokaja :)

PS. Podpisu używam do dziś w formie niezmienionej od momentu jego stworzenia :)



sobota, 17 października 2009
Rok temu wróciłam do Polski po czterech latach pobytu na Wyspach.
czwartek, 08 października 2009

Czym się różni niepamięć od zapomnienia?