I am a kind of magic

X–Y

piątek, 29 kwietnia 2011
Y - can you play football?
X - dude, i can do anything i put my mind to.
Y - let's go then!
X - yeah, well... you know what? i really do not feel like putting my mind to football right now.
Y - oh... ok. so what do you feel like putting your mind to right now?
X - sleep
Y - OR, we can watch Kate's and William's wedding.
X - ok, you win. we go and play some stupid football.

and go they went.

dear children, you must ask yourself a very important question today - what can you do on a royal wedding day?
can you... cook on a royal wedding day?
can you... eat on the royal wedding day?
can you... shit on the royal wedding day?
can you... fuck on the royal wedding day?
can you... fuck the royal wedding day?

it's not the matter if you can but do you possess a constitution?

but still: fakjiu majówko :)


czwartek, 13 stycznia 2011

Y - słuchaj... a może byśmy tak jednak...
X - nie
Y - no ale dlaczego?
X - bo w głębi serca jestem długodystansowcem.
Y - naprawdę?
X - naprawdę. to że przebiegałam sześćdzisiątkę w około 10 sekund nie znaczy że nie wolę trzech kilometrów. wolę i preferuję
Y - dlaczego?
X - mam więcej czasu.
Y - fakt. nie lubisz się spieszyć

niedziela, 06 czerwca 2010

Y - No idziesz? Wszystko już gotowe!
X - Jeszcze chwilka.
Y - Zostaw już ten cholerny młotek!
X - Ej. To nie jest zwykły młotek! To jest Hattori Hanzo młotek!


Image Hosted by ImageShack.us




poniedziałek, 29 marca 2010

Y - Wy, kobiety, to macie naprawdę ciągle trochę przefikane, despite of femism and all that...
X - Uhm, why?
Y - No bo pomyśl - jesteśmy prawie w tym samym wieku. Ty się już powinnaś starać o męża, właściwie to już mogłabyś mieć spokojnie dziecko w wieku komunijnym, a ja spokojnie mogę sobie jeszcze z 5 lat poszaleć. Potem po prostu wezmę sobie młodszą.
X - Uhm. Tylko wiesz... jest jeden szkopuł.
Y - ....? ??? ??
X - Za parę lat ty będziesz kompletnie poszalony, a ja będę miała dziecko w wieku komunijnym i nie będziesz się mógł ZE MNĄ ożenić.

===

Y - Podoba ci się?
X - Kto? Szaruk*? Tak, kocham go!
Y - Ta miłość się nie spełni, wiesz...
X - Wiem, ale seks będzie bezpieczny.
Y - Z tobą? Ahahaha.
X - ....? ???? ?? ?!

===

[męska ręka wylądowała delikatnie na damskim kolanie]
X - Wiesz, że nic z tego nie będziesz miał?
Y - Ty też nie.
X - Owszem.
Y - Hm?
X - 20 złotych poproszę.

===
*
Shahrukh Khan


poniedziałek, 01 marca 2010

X-O, jaka ładna pocztówka!
Y-Nom. Z recepcji wziąłem.
X-W sensie, że kupiłeś?
Y-Nie, no były na stojaczku to wziąłem. Jak u nas w klubach
X-Żartujesz?
Y-Nie żartuję.
X-Ukradłeś pocztówkę?!
Y-Nie bądź niemądra. Były na stojaczku...
X-Uhm. Po euro za sztukę.
Y-Żartujesz!
X-Nie żartuję. Mam Ci pokazać rachunek? Kupiłam dwie...


Złodziej :)



wtorek, 08 września 2009

Stolica. Tesco metro. W kolejce.

X - proszę, niech pan stanie przede mną. Nie ma sensu, żeby pan czekał z tym jednym jogurtem. Ja tu pół sklepu wynoszę.
Y - [konsternacja na twarzy] - dziękuję. Hehe. Pani nie jest z Warszawy, prawda?
X [uśmiech] - no nie.
Y - dziękuję jeszcze raz.
X - proszę bardzo.
Y - może napiłaby się pani ze mną kawy?
Hehe.

Ja często ludzi w kolejce przepuszczam.
Jak mam czas.



czwartek, 02 lipca 2009

Y [do swojej ciężarnej X, patrząc na jej brzuszek] - Co ty się wody sodowej napiłaś, że tak ci wystaje?
X - ciesz się, że nie uderzyła mi do głowy [odparła X podnosząc mały dzwoneczek... dzyń dzyń... po dźwięku dodając co następuje poza nawiasem kwadratowym] Kochanie przynieś mi ciapcie
:)



wtorek, 27 stycznia 2009

[kolega, o X i Y]
   - Wy to już naprawdę moglibyście wziąć ślub. Ileż można... ;)
X - Gadasz jak mój ojciec i jego matka.

---------------------------------------------------

[impreza, cienkie ściany toalety, rozmowa]
 - Ej, ale ty fajnie sikasz! Jak dziewczynka! :)
 - No a jak mam sikać? przecież jestem dziewczynką... ;/
 - No, ale taką inną dziewczynką, taką co się wydaje, że sika jak chłop ;)
 - Na stojąco mam sikać????

Pamiętacie Głupie Pytanie w temacie sikania? ;)

sobota, 20 grudnia 2008

[X wraca z pracy, wchodzi po schodkach, naciska domofon. Sąsiadka z pieskiem obserwuje X]

X [do domofonu] - Dobry wieczór. Pan zamawiał dziewczynę?
Y - Tak, już otwieram.
X - A czy jakieś dodatki?
Y - Tylko pomarańcze.
X - Och, oczywiście! Jak mogłam zapomieć!?! Proszę czekać, już biegnę do sklepu!

sklep niedaleko :)


Image Hosted by ImageShack.us

Życzę wszystkim udanej soboty.
Przypominam, że to ostania sobota przed świętami, więc najwyższa pora wpaść w zakupowy szał!!
PS. Lubicie święta BN?


poniedziałek, 15 grudnia 2008

Y - Puścisz do mnie to swoje "oczko"?
X - A może bardziej zaszalejemy?
Y - Mrugniesz dwoma naraz?
X - No nie wiem co taka chwila szaleństwa przyniesie i czy jej znowu nie przegapię.
Y - Znowu?
X - Uhm. Jak przy sąsiednim stoliku ten facet zdejmował szalik w kratkę, powiesił kurtkę na krześle, przesunął szalik na brzeg stolika, przeczesał włosy prawą ręką i usiadł, to mijała taka chwila na szaleństwo.
Y - Ale gapa z ciebie.
X - No wiem.
Y - A co potem? Po takiej chwili szaleństwa?
X - Nie wiem. Albo bym wyszła, albo bym zaczęła się śmiać, albo bym ci dała z liścia i strzeliła mega focha ze słowami "co ty sobie wyobrażasz?" Zależy jak bardzo bym zaszalała ;)
Y - Ja bym wtedy powiedział "jeszcze raz, proszę".
X - Wiesz, zawsze myślałam, że kochasz mnie tak jak się kocha deszcz albo słońce albo truskawki albo świeże mleko od krowy...
Y - Bo tak cię kocham.
X - Ożeniłbyś się ze mną?
Y - Pewnie. Z truskawką też bym się ożenił, gdyby była tobą.
X - A ze świeżym mlekiem od krowy? ;)



To mogłyby być najdziwniejsze oświadczyny jakich doswiadczyła X, ale okazuje się, że można się oświadczyć w naprawdę dziwny sposób.
KLIK>>>>>>>>KLIK>>>>>>>>
Nieco hardcore - jak ktoś nie jest ciekawy to niech nie ogląda!
Nadesłała jedna z komentatorek - jak będzie chciała to się przyzna lub pochwali.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5